Uwaga

Proszę o pisanie w komentarzach, przy zamówieniach imię autorki, która ma dane zamówienie zrealizować :3
Hesperiata, czy Neko ^^
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą One Shot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą One Shot. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 września 2016

Rap Monster (BTS) Przyjaciel, ale czy na pewno?

Witajcie po długiej przerwie. Na swoje wytłumaczenie powiem, że cały lipiec miałam zawalony przez ŚDM, potem przez tydzień odsypiałam, potem przygotowania do wyjazdu rodziców i dwójki najmłodszego rodzeństwa za granicę, potem ich wyjazd i ogarnianie, ile tak naprawdę jest w domu pracy… a potem to już tylko zwykłe lenistwo XDD
Ale. Dodaję ten scenariusz tylko i wyłącznie dlatego, że udało mi się odnaleźć pendriva, na którym była zapisana większa jego część. Gdyby nie to, musiałabym go pisać od nowa, a tego mi się straaasznie nie chciało robić. I w sumie to był główny powód mojego lenistwa. Wybaczcie >.<
Nie jestem z niego zbytnio zadowolona, mam wrażenie, że zawaliłam na całej linii, bo to jest tak chore, że normalnie ja się dziwię, że jeszcze mi mózgu nie rozje*ło…
Ale mam nadzieję, że chociaż jednemu z was się to przynajmniej po części spodoba xD Wiem, jestem straszna ;P
Nie przedłużając, oto jest… takie cuś. I miłego (?) czytania~

~Dla Marysi ;3

Przyspieszyłaś kroku, uciekając przed coraz mocniejszym deszczem. Byłaś zła i przemoczona do suchej nitki. Gdzieś w oddali rozległ się grzmot. Zacisnęłaś usta niezadowolona. Super. Teraz jeszcze burza. Po prostu lepiej być nie może.
Nagle ogarnęło cię dziwne uczucie, jakby ktoś na ciebie patrzył. Potarłaś kark i zerknęłaś do tyłu, jednak nikogo nie zauważyłaś. Mimo to wrażenie zamiast ustąpić, jeszcze się wzmogło. Skrzywiłaś się i biegiem pokonałaś ostatnie uliczki dzielące cię od domu. Wpadłaś z impetem do środka i natychmiast zamknęłaś za sobą drzwi, oddychając ciężko. Mieszkałaś sama w niewielkim domku na obrzeżach Busan i teraz trochę tego żałowałaś.

piątek, 17 czerwca 2016

V (BTS) Forever we are young…

Joł, witam was tą namiastką scenariusza, którą stworzyłam przed chwilą pod wpływem słuchania Save Me, Fire, oraz oczywiście Young Forever. Gdzieś tam się jeszcze przewijały Dope, War of Hormones i We are Bulletproof, ale nieważne. Chciałam powiedzieć, że wzięłam sobie te słowa, tak trochę wyrwane z kontekstu, bo nie sugerowałam się tekstem, dlatego tutaj znaczą co innego, niż w piosence. No i niekoniecznie pasują do całości. Sorki.
Tak mnie trochę zebrało na smuty, bo m.in. nadal nie mam laptopa (ten „ukradłam” rodzicom) oraz prawie cały dzień bolał mnie brzuch, ale już mi przeszło. Niby powinnam się cieszyć, bo z trzech przedmiotów mam postawione oceny wyższe, niż zakładałam, że będę miała, ale… Jakoś tak nie umiem. W sumie trochę bez powodu.
No nic, miłego czytania wam życzę~


Zmięłaś karteczkę w dłoni, czując napływające do oczu łzy. Byłaś zła. Zła na niego, że cię zostawił. Obiecywał, że nigdy tego nie zrobi, a ty jak głupia mu wierzyłaś. Chciałaś wykrzyczeć światu swoją rozpacz za tę jedną, jedyną złamaną obietnicę…

środa, 20 kwietnia 2016

Bobby (iKON) Błędy młodości nie zostaną wybaczone, dopóki z nich nie wyrośniesz… a może to twój urok osobisty?

Witojcie dobrzy ludzie! XD
Tym razem zdecydowałam się złamać moją zasadę ciągłości historii i zamiast kolejnej części wstawiam ten oto (tak trochę z dupy) scenariusz ^.^ Zaczęłam go pisać już dawno, ale akurat przez parę ostatnich dni miałam wenę, by go dokończyć, za to na kolejną część Kevina ni chuchu ;p (mam jej koniec, ale nie mam początku xd) 
Tak więc, by nie przedłużać, przedstawiam wam scenariusz z Bobby'ym (fanfary xd)
Mam nadzieję, że wam się spodoba ;3
P.S Sorki, że znowu dałam coś o tygrysach, ale ten akurat fragment pisałam już dawno i nie chciało mi się go zmieniać xd Mam nadzieję, że mi wybaczycie tę drobną słabość do tych przecudownych i przewspaniałych prążkowanych kotów x3

~Dla Anonimka. Mam nadzieję, że ci się spodoba, kimkolwiek jesteś ;3

Siedziałaś przy barze, popijając w zamyśleniu whiskey. Byłaś ubrana w podarte dżinsowe spodnie i stary wypłowiały polar w odcieniu głębokiego błękitu… a raczej spranego głębokiego błękitu. Wpatrywałaś się tępo w jeden punkt, myślami będąc daleko od tego obskurnego miejsca. Wspominałaś swoje poprzednie życie, znacznie szczęśliwsze od tego, które wiodłaś teraz. Czasy, kiedy przebywałaś wśród sławnych ludzi, kiedy miałaś pieniądze, pracę, przyjaciół…

wtorek, 29 marca 2016

Raz, dwa, trzy, o co ci chodzi?

Raz, dwa, trzy płyty chodnikowe deptane pojedynczo, by nie dotknąć krawędzi. Cztery, pięć, sześć mrygających latarni mijanych co kilkanaście kroków. Siedem, osiem, dziewięć oczu spoglądających z dachu na beztroską postać przeskakującą z nogi na nogę, liczącą pojedyncze drobiazgi. Raz, dwa, trzy kroki do końca ulicy, cztery, pięć, sześć szczebelków w barierce oddzielającej chodnik od krawędzi mostu, siedem, osiem, dziewięć metrów do zimnej otchłani w dole. Dziewczyna wychyliła się z ciekawością, śledząc wzrokiem dziesięć, jedenaście, dwanaście ptaków znikających pod mostem. Pomachała im na pożegnanie, słysząc za sobą jeden, dwa, trzy kroki i odwróciła się w stronę nieznajomej postaci, która z zaskoczeniem milczała przez cztery, pięć, sześć sekund, by w końcu wypowiedzieć raz, dwa, trzy słowa.
- Co ty wyprawiasz?

czwartek, 17 marca 2016

Suga (BTS) Nie wszystko złoto, co się świeci, a prawdziwy diament można rozpoznać tylko z bliska

Hej hej, cześć i czołem! Hespe się pochorowała i pojechała do domu i zostałam sama w pokoju (szczegół, że sama jej kazałam, ale co miałam zrobić z przeziębionym szczeniaczkiem z bolącymi stawami i świecącymi oczami i deczko (?) rozmazanym makijażem? Przecież nie może się załatwić na amen, no to kazałam jej jechać xd), ale... właśnie wtedy przyjechała moja druga współlokatorka (też po chorobie) i razem z naszą Specem Od Filmów i Osobą Robiącą Sobie Jaja Ze Wszystkiego Co Się Rusza I Nie Rusza oglądałyśmy "8 milę" I teraz siedzę i słucham Eminema xd
Dobra, żeby nie przedłużać (i tak, będziemy słuchać Eminema durne jedne, puściłyście mi ten film to teraz cierpcie >.<) oto część właściwa scenariusza z Sugą z BTS (ale to już pewnie wiecie).
Mam nadzieję, że się wam spodoba i liczę na informację zwrotną (komentarze od Was), bo to naprawdę pomaga. Czytanie Waszych opinii na temat moich prac, pozytywnych czy negatywnych, sprawia mi wiele radości, wtedy czuję, że mam z Wami jakiś kontakt, a nie wrzucam tylko tak sobie dla fanu.
P.S. Sorry za błędy, nie sprawdziłam przed wstawieniem ;3
Miłego czytania <3

~Dla Evy. Mam nadzieję, że nie jest najgorzej ;)

Miał już dość. Dość studiów, dość mieszkania w jednym domu z sześcioma kolegami, dość naprawiania wszystkiego, dość rodziny, która go nie rozumiała, dość wszystkiego, co składało się na jego pieprzone życie. Dość tego, że wszyscy uważają, że nic go nie obchodzi. Dość tego, że to on musiał być tym, który wytyka błędy. Dość tego, że nikt nie zauważał, jak on się czuje. I dość tego, że HyeRin traktowała go jak śmiecia.

niedziela, 13 marca 2016

Suga (BTS) Nie wszystko złoto, co się świeci, a prawdziwy diament można rozpoznać tylko z bliska



Dzisiaj nie wstawię całego scenariusza. Będzie to jego, hmmm… zapowiedź? Prolog? Nieważne, w każdym razie chodzi mi o to, byście zrozumieli (ały), o co w tym chodzi, bo czegoś tak poje*nego jeszcze nie stworzyłam xd. Mam nadzieję, że wam się spodoba i zaciekawi (szczególnie mam na myśli ciebie, Eva ;p).

niedziela, 21 lutego 2016

LuHan – Tak po prostu

To. Jest. Słabe. Maxsłabe. Tak słabe, że bardziej się nie da. Nie podoba mi się to. Wstawiam to tylko dlatego, że miałam to napisane już dawno i o ile pamiętam coś o tym wspominałam, a jako że w ten weekend "Zabawka" się nie ukazała, stwierdziłam, że trochę Luhana nie zaszkodzi xd
Miłego czytania <3

(Jak dla mnie to jest blond…)

Wakacje, wakacje i po wakacjach. Ale mimo to pierwszy września nigdy chyba nie przedstawiał się tak ekscytująco. Do twojej klasy w tym roku dołączał nowy uczeń. Niby nic, ale chłopak był obcokrajowcem. Jego rodzina przeprowadziła się do twojego miasta kilka tygodni temu z Chin. Trochę się obawiałaś, jak przyjmą go w szkole. Mimo że go nigdy nie spotkałaś, współczułaś mu. Wiedziałaś jak okrutni potrafią być nastolatkowie, zwłaszcza że dość duża grupa chłopaków należała do swego rodzaju „gangu” prezentującego skrajnie nacjonalistyczne i rasistowskie poglądy. Już za samo mówienie dobrze o innych narodowościach mogło ściągnąć na siebie ich wulgarną, irytującą, a czasem brutalną uwagę. Nauczyciele wielokrotnie próbowali rozwiązać tę grupę, niestety z mizernym skutkiem.

wtorek, 9 lutego 2016

(Nu’est) Wszędzie parszywie, ale w domu nienajgorzej

Ta oto rzecz jest prawdopodobnie zupełnie inna niż wszystko, co czytaliście(łyście) na tym blogu. Nawet nie wiem, czy zasługuje na miano scenariusza… Chyba nie, ale w każdym razie mam nadzieję, że wam się spodoba ;3



Świat po wojnie atomowej nie wygląda zbyt przyjaźnie. Większość terenów to po prostu radioaktywne zgliszcza. I pomyśleć, co zostało z tej tak zwanej „wielkiej cywilizacji”? Nic. Kupka gruzów. I kilka osób, które roszczą sobie prawo do władzy nad pozostałą garstką ludzi. Niestety, złoto zawsze kusi, a oni mają go wiele. Zbyt wiele.
Ciemna zakapturzona postać rozejrzała się dyskretnie i przemknęła cicho przez ulicę, wtapiając się w nocne cienie rzucane przez ruiny budynków. Tyle tylko zostało z ogromnego miasta, którym było kiedyś Tokio. Mimo iż minęło tyle lat, wciąż żyją ci, którzy pamiętają, jak było przed wojną i tę pamięć przekazują młodszym pokoleniom.
Postać wśliznęła się przez uchyloną, zardzewiałą bramę i lekko zbiegła po stromym gruzowisku, znikając w niewielkim otworze między dwoma kamieniami. W ciasnym korytarzu panowała nieprzenikniona ciemność, ale osoba bywała tu już wielokrotnie. Znała każdy kąt, każdy zakamarek tego podziemnego przejścia.

czwartek, 28 stycznia 2016

"Przepraszam, że musiałeś tyle czekać" (SuHO z EXO)

Z góry przepraszam za błędy interpunkcyjne itd. ^.* Olie.... Przepraszam, że tyle musiałaś czekać. Przepraszam Was wszystkich za mą długaśną nieobecność.



Autorka: Hesperiata

- Jeszcze raz!- usłyszałaś donośny głos czarnowłosej kobiety, która mniej więcej od dwudziestu minut, w kółko powtarzała tą samą komendę.
Ręce opadają, westchnęłaś kolejny raz powtarzając ten sam fragment układu. Przy drugim kroku zamknęłaś oczy i w pełni oddałaś się muzyce, ale i tak niedługo później ponownie usłyszałaś głos choreografki.
- Nie... nie... nie... Nie tak. Za wcześnie robisz obrót - rzuciła, łapiąc się za głowę - Może potrzebujesz przerwy?
- Ja dam radę.
-Ledwo stoisz na nogach... Hoobae, chcesz zadebiutować, czy wylądować w szpitalu?
- Sunbae... Proszę... Jeszcze tylko raz. 
- Aniyo. Zobaczymy się jutro - powiedziała i popatrzywszy się na ciebie z troską, wyszła. 
Opadłaś na podłogę ze zrezygnowaniem, zakrywając twarz dłońmi. Tak niewiele ci brakuje do debiutu... Tak niewiele, a jednak czeka cię jeszcze tak długa droga nim staniesz na wielkiej scenie.

niedziela, 20 grudnia 2015

Zico (Block B) Popatrz na mnie!

Jestem tak załamana tym scenariuszem, że nawet sobie nie wyobrażacie… (mój poziom inteligencji w wakacje spada do niemożliwie niskiego poziomu i powstają takie oto głupoty XD). TO jest dziwne. Ale tak jakoś mi do nich pasuje >.<
Miłego czytania życzę ;*


Autorka: Neko

Od kilku miesięcy mieszkałaś w dormie Block B, służąc za „pomoc domową”. Przed twoim przyjściem panował tu ogromny bałagan, dlatego menadżer zespołu zatrudnił cię, byś coś z tym zrobiła.
Wróciłaś właśnie z zakupów, zadowolona, bo udało ci się kupić wszystko, co zaplanowałaś. Napełniłaś lodówkę i poszłaś na górę, planując spędzić resztę czasu przed książką, jednak kiedy weszłaś do swojego pokoju, zobaczyłaś coś, co rozwścieczyło cie do granic możliwości. Chłopaki siedzieli na twoim łóżku i zawzięcie dyskutowali, który komplet twojej bielizny jest najseksowniejszy. Odrzucone majtki i staniki walały się po całej podłodze, a jeden z nich Kyung założył na głowę, cały czas kłócąc się z resztą.
- Przecież mówię wam, że ten czarny koronkowy jest najlepszy! – krzyknął na cały głos.
- Nie drzyj się tak, ogórku! – odwrzasnął P.O.
- Mordy w kubeł i wynocha!!!

środa, 9 grudnia 2015

Tao (EXO) Czy się odważysz?



Biegłaś przed siebie, ścigana wyrzutami sumienia. Znowu to zrobiłaś. Skazałaś na piekło kolejnego niewinnego człowieka, w dodatku tego człowieka. Niecierpliwym ruchem otarłaś łzy spływające po twej twarzy, wybiegając z lasu na otwartą przestrzeń. Przystanęłaś na chwilę, by uspokoić oddech i szalejące serce, wyrywające się z twej piersi. Nienawidziłaś siebie i tego, do czego zmuszała cię twoja natura. Powoli podeszłaś do krawędzi przepaści, spoglądając ostrożnie w dół. Czy odważysz się skoczyć? Głupie pytanie, oczywiście, że tak, ale czy dasz radę powstrzymywać swoją naturę na tyle długo, by zginąć?

niedziela, 29 listopada 2015

Taeil (Block B) Prima Aprilis!


Witajcie! Jest to mój pierwszy scenariusz i mam nadzieję, że wybaczycie mi błędy i swego rodzaju dziecinność XP. Napisałam go jeszcze w wakacje, kiedy miałam ogromną fazę na ten zespół i mnóstwo pomysłów na niestworzone historie. Miłego czytania życzę <3      


Autorka: Neko


Stałaś w drzwiach kuchni, spoglądając to na jednego, to na drugiego. Taeil, twój słodki, kochany Taeil patrzył na ciebie ze smutkiem.
- Ty… Ty… Co?! – twój chłopak spuścił wzrok, potwierdzając tym samym twe najgorsze obawy.
- Nie… - wyszeptałaś. Wokalista sprawiał wrażenie, jakby chciał podejść, ale cofnęłaś się z przestrachem wymalowanym na twarzy.
- Nie podchodź! – wyrwało ci się i natychmiast zakryłaś usta dłońmi. Słone łzy zaczęły spływać po twoich policzkach.
-  ______ , ja… - zaczął, ale nie chciałaś tego słuchać. Wybiegłaś z dormu Block B najszybciej jak umiałaś, nie oglądając się za siebie. Czułaś się zdradzona. Nie potrafiłaś pojąć, jak mógł to przed tobą zataić. Gdyby ci o tym powiedział, może wszystko byłoby dobrze, może byś się z tym pogodziła, ale że dowiedziałaś się tego w taki sposób…

wtorek, 7 kwietnia 2015

Listy ( ChanYeol z EXO )



^^ dla Lucy A ^^ 


  Pamiętam. Wciąż to pamiętam. Tak jakby zdarzyło się to wczoraj. Pamiętam to. Ból. Cierpienie. Rozpacz. I krew. Mnóstwo krwi. Twojej krwi na moich rękach. Mój dzień taki jak każdy inny. Dom. Terapia. Dom. Monotonność mnie dobijała i trzyma na smyczy. Nie mogę zapomnieć, a to jest przyczyną tego czym się stałem. Wrakiem człowieka, który żyje przeszłością, po to aby uniknąć smutku i cierpienia, które i tak prędzej czy później mnie dopadały. I wtedy było coraz więcej bólu i łez, które nie dawały mi ukojenia. Nie ma już ciebie. Nie ma mojego serca. Więc co mi zostało? Życie wspomnieniami, które chodź na maleńką chwilę pomagają mi uciec od czarnej rzeczywistości. Twoje oczy, w których już nigdy nie zobaczę iskierek. Twoje usta, które już nigdy się nie zaśmieją. Twój dotyk, którego już nie poczuję. Szaleję, wiedząc, że świat, w którym żyję, to tylko iluzja, złożona z pytań: Co by było, gdybyś nadal Tu była? Mój umysł nie chce dopuścić do siebie tego, że Ciebie może już nie być. Że ciebie już nie ma. 

sobota, 4 kwietnia 2015

Najlepszy dzień ( G-Dragon )




Po cichutku weszłaś na salę i schowawszy się za jeden z wielkich foteli, zachichotałaś. Na twojej malutkiej twarzyczce zwróconej w stronę sceny, zawidniał szeroki uśmiech. Stał  tam, kilkanaście metrów od ciebie, młody czarnowłosy chłopiec. Nawet będąc tak daleko od niego wyczuwałaś jego zdenerwowanie i kapkę zawstydzenia. Dziecko patrzyło się niepewnie na osoby siedzące przed tobą. Jedną z tych osób była twoja mama, która z zachęcającym, szerokim uśmiechem powitała go.

środa, 1 października 2014

Chęć, dotyk i uczucia ( Ravi z VIXX )



Blond włosy, młody mężczyzna siedział rozłożony na jednej połowie dużej kanapy, obitej czarną skórą. Ubrany był w białą koszulę z wywiniętymi mankietami i czarne, proste spodnie. Na głowie spoczywał mu artystyczny nieład, a w lewej ręce trzymał kieliszek, wypełniony po brzegi czerwonym, wytrawnym winem. Tuż obok niego, dosłownie wisząc na jego ramieniu, siedziała kobieta,  wyglądająca na trzydziestosześcioletnią, zamożną biznesmenkę. Ta patrzyła się na niego rozmarzonym, naiwnym wzrokiem, prosząc w duchu, aby ta chwila nie miała końca.  Mężczyzna miał jedna inne plany. Równie szybo, ja się przywitał, pożegnał się i bez zbędnych słów wyszedł z mieszkania, zostawiając tym samym kobietę samą w wielkim, luksusowym salonie.

wtorek, 12 sierpnia 2014

Wspomnienia ( Xero z ToppDogg )



Biegłaś, roześmiana przecinałaś wiatr rękoma. Za tobą biegły dwie koleżanki, które chciały odzyskać kolorowe pisemko, pełne plakatów ich idoli. Specjalnie im je zabrałaś. Chciałaś, żeby cię wysłuchały, a one nic. Tylko oglądały te kawałki papierów, jakby to była świętość.
- Stój! Zwolnij!!! – wołały za tobą, ale ty nie zmniejszyłaś między wami dystansu. Biegłaś dalej patrząc się od czasu do czasu w tył, żeby zobaczyć jak daleko są dziewczyny.
Nagle wpadłaś w kogoś i razem nieznajomym wylądowałaś na chodniku.
- Mianhae… - przepraszałaś, ale nikt się nie odezwał. Podniosłaś więc głowę. I wtedy twoim oczom ukazała się przystojna twarz, okalana burzą blond włosów. Ta piękna twarz wykrzywiona była w minie niezadowolenia.

piątek, 8 sierpnia 2014

Kunpimo... Mwoh?! ( BamBam z GOT7 )



Leżałaś nieruchomo, wpatrując się w czyste, niebieskie niebo. Po lewej stronie widziałaś szerokie korony drzew, zapełnione zielonymi liśćmi. Pod plecami czułaś masywną, betonową płytę, która w dużej części składała się na prostą kładkę, zakończoną po obu stronach schodami. Promienie słońca padały ci na twarz, co doprowadzało cię do euforii. Dodatkowym plusem była samotność. Nikogo  promieniu kilku kilometrów. Z błogością wsłuchiwałaś się w szmery liści, gwizdy wiatru i szum potoku płynącego pod mostem. Po prawej stronie, słyszałaś jak woda uderzała o taflę, spływając po niskich, śliskich kamieniach. Wyglądało to jak mały wodospad.

czwartek, 7 sierpnia 2014

Wycieczka szkolna ( V z BTS )



Z błogiego snu wyrwała cię twoja najlepsza przyjaciółka, która energicznie zaczęła cię szturchać w bok.
- _________, obudź się jesteśmy na miejscu.
Na miejscu, pomyślałaś otwierając zaspane oczy. Wyjrzawszy przez szybę, zaniemówiłaś. Za szybą autobusu rozpościerał się leśny krajobraz. Grube pnie wysokich drzew stanowiły jego większą część. Gdzieniegdzie zza tych pni wyglądały szerokie polany, obrośnięte pięknymi, różnobarwnymi kwiatami.
- Pięknie... - wyszeptałaś, a twoja przyjaciółka przyznała ci rację westchnięciem.
Nagle na twym ramieniu pojawiła się męska dłoń, która jak się okazało należała do waszego nauczyciela, od biologii. Był to wysoki, młody Koreańczyk, o dużych, brązowych oczach, które świeciły się teraz z podekscytowania. Patrzył się on prosto na ciebie. Ty odwzajemniłaś jego spojrzenie i udając iż poprawiasz włosy, dotknęłaś jego dłoni swoją. Prawda była taka, że od początku roku bardzo ci się on podobał.

wtorek, 15 lipca 2014

Ochroniarz ( Zelo z B.A.P )



Weszłaś do ciemnego pomieszczenia. Po drugiej stronie pokoju, w kącie stała duża, lampa ledowa, która lekko go oświetlała.  Na jego środku było ustawione zgrabne, podłużne biurko. Za nim stał fotel, odwrócony tyłem do drzwi i całej reszty. Od razu wiedziałaś, że ojciec już na ciebie czekał od dłuższej chwili.
- Znowu to samo…. Zawiodłaś mnie znowu…. – usłyszałaś szorstki głos ojca.
- Znowu?! O co chodzi tym razem? – zapytałaś rodziciela cichutko chichocząc.
- O której to się wraca? – spytał mężczyzna, ledwo powstrzymując się od śmiechu.
Zawsze tak było. Dlaczego? Ano, bo nie byliście zwykłą rodziną. Twój ojciec ma o wiele ważniejsze problemy, a male występki nastolatki, to nic w porównaniu do tego czego on cię nauczył i tego co zdaniem twojego ojca można nazwać zawiedzeniem.

niedziela, 22 czerwca 2014

Sweet focie z ukochaną ( JiMin z BTS )




Razem ze swoim chłopakiem, chodziłaś właśnie po parku. Nie wiedziałaś jak mu powiedzieć o bardzo ważnej rzeczy, która dusiła cię w środku. W sercu. Słodka twarz JiMin'a domagała się od ciebie uśmiechu, więc mimowolnie uniosłam kąciki ust.
- JiMin.... Ja... - zaczęłaś, ale nie mogłaś skończyć. Nie mogłaś go zranić, albo nawet zasmucić. To złamałoby ci serce.
- Tak, kochanie? - spytał, zatrzymując się i ująwszy twą dłoń, popatrzył ci z troską w oczy.