Uwaga
Proszę o pisanie w komentarzach, przy zamówieniach imię autorki, która ma dane zamówienie zrealizować :3
Hesperiata, czy Neko ^^
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bang. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bang. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 2 marca 2014
Kocham Cię mimo wszystko.... Rozdział 5
Twoje powieki lekko się uniosły. Przeciągnęłaś się leniwie na miękkim łóżku, wspominając ten cudowny sen.
Łóżku? Co ja robię w nie swoim łóżku? pomyślałaś z przerażeniem. Szybko podniosłaś się do pozycji siedzącej i powstrzymując ziewnięcie, rozejrzałaś się dookoła. Nagle poczułaś słodki zapach bułeczek, więc wstałaś i poczłapałaś w tym kierunku. Na środku kuchni stał Bang, który miał na sobie, jak zwykle, białą dobrze wyprasowaną koszulę, bordowy krawat i proste, czarne spodnie. Włosy miał jeszcze rozczochrane, ale uważałaś to za cudowne połączenie. Elegancja i nieład.
piątek, 18 października 2013
Kocham cię mimo wszystko... ( Rozdział 4, Bang )
( na tym gifie ma brązowe włosy, ponieważ postanowiłam, że pójdzie do fryzjera :D )
Wstałaś z samego rana. Promyki słońca muskały twoją twarz. Z zachwytem rozejrzałaś się po pokoju. W nocy nie widziałaś jak wygląda, ale teraz nic i nikt w tym ci nie przeszkadzał. ściany były pomalowane na jasnoczerwony kolor. Połyskiwały w słońcu, dzięki brokatowi, który świetnie kontrastował z kolorem ścian.
Spostrzegłaś meble z pięknie rzeźbionymi elementami, w kolorze wanilii.
poniedziałek, 14 października 2013
Kocham cię mimo wszystko... ( Rozdział 3, Bang )
Naprawdę przepraszam za moją ślamazarność. Wynagrodzę wam to :*
Mam nadzieję, że podoba wam się ten rozdziałowy scenariusz i życzę miłego czytania. :***
Bang najwidoczniej zauważył tą zmianę, ponieważ popatrzył się na ciebie znacząco.
- Wtedy, na tym przystanku, nie chciałem cię tak potraktować. Przepraszam.
- To nic. -odparłaś.
- Nie, to nie jest nic. - dotknął dłonią twojej twarzy i nagle się pochylił.- Ja na prawdę nie chciałem. Chodzi o to, że się w tobie zakochałem. Wtedy na przystanku, ale jesteś ode mnie dużo młodsza i dodatkowo teraz jestem twoim nauczycielem.
Nagle ktoś wszedł do klasy. Bang szybko się odsunął i przywitał Panią Kim.
- Witam - odparła nauczycielka. - A co tu się dzieje? - spytała podejrzliwie.
- Ta uczennica ma właśnie dodatkowe lekcje rapu. - odpowiedział z powagą.
- Arraso. Panie Guk, czy może pan iść ze mną?
- Oczywiście.
Po tych słowach zwrócił się do ciebie.
Mam nadzieję, że podoba wam się ten rozdziałowy scenariusz i życzę miłego czytania. :***
W poprzednim rozdziale
Bang najwidoczniej zauważył tą zmianę, ponieważ popatrzył się na ciebie znacząco.
- Wtedy, na tym przystanku, nie chciałem cię tak potraktować. Przepraszam.
- To nic. -odparłaś.
- Nie, to nie jest nic. - dotknął dłonią twojej twarzy i nagle się pochylił.- Ja na prawdę nie chciałem. Chodzi o to, że się w tobie zakochałem. Wtedy na przystanku, ale jesteś ode mnie dużo młodsza i dodatkowo teraz jestem twoim nauczycielem.
Nagle ktoś wszedł do klasy. Bang szybko się odsunął i przywitał Panią Kim.
Rozdział 3
- Ta uczennica ma właśnie dodatkowe lekcje rapu. - odpowiedział z powagą.
- Arraso. Panie Guk, czy może pan iść ze mną?
- Oczywiście.
Po tych słowach zwrócił się do ciebie.
środa, 31 lipca 2013
Kocham cię mimo wszystko... ( Rozdział 2, Bang )
Niedługo po odejściu nieznajomego, podszedł do ciebie około trzydziestoletni mężczyzna. Uśmiechnął się do ciebie i przedstawił.
- Witaj, _______.
- Wujek Lee?
- Tak, to ja. Ależ ty wyrosłaś. - powiedział biorąc twoje bagaże. - Chodź, Carmen już na nas czeka z kolacją.
- Niepewnie poszłaś za wujkiem.
* w domu wujka *
Stanęła przed tobą wysoka, szczupła blondynka. Była bardzo ładna, a gdy się uśmiechnęła wyglądała jeszcze ładniej.
- Witaj w domu, kochanie. Jestem Carmen, ale mów mi ciociu.
- Arraso.
Gdy zjedliście kolację wujek i ciocia oprowadzili cię po domie i pokazali twój pokój. Zasnęłaś, gdy tylko wyszli.
sobota, 29 czerwca 2013
Kocham cię mimo wszystko....(Rozdział 1, Bang)
Jego słowa bardzo cię zraniły. Nie
wiedziałaś co powiedzieć. Kochałaś się w nim od dwóch lat.
- A-a-ale j-j-ja na-naprawdę cię kocham.
- Nieważne, ktoś taki jak ja nie może chodzić z taką brzydką kujonką jak ty.
Twoje serce bardzo cię bolało, to już
było za wiele. Nagle w przypływie wściekłości krzyknęłaś.
- MinHo , ale z ciebie PABO, nie wierzę że straciłam tyle czasu na platoniczną miłość do CIEBIE !!!
Byłaś usatysfakcjonowana gdy
zobaczyłaś jego zdziwiona minę, pełna frustracji tupnęłaś nogą
i odeszłaś. Po tym incydencie nie mogłaś wytrzymać do końca
zajęć , byłaś więc szczęśliwa słysząc ostatni dzwonek,
pozwalający wracać już do domu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



