Uwaga

Proszę o pisanie w komentarzach, przy zamówieniach imię autorki, która ma dane zamówienie zrealizować :3
Hesperiata, czy Neko ^^
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą U-Kiss. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą U-Kiss. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 czerwca 2016

Kevin (U-kiss) cz.3 Największy skarb

Heloł, its mi XDD Sorki, że tak długo to trwało, ale dopiero dzisiaj znalazłam czas i wenę, by to dokończyć i nie powiem, jestem z siebie dumna. Ale bardziej z długości tego czegoś niż z treści, bo wszystkie trzy części łącznie mają jakieś 19 tys. słów (!) Ta część ma niecałe 6 tys., więc i tak nie jest to mało, ale szczerze przyznam, że miałam z nią największy problem. Chodzi głównie o to, że miałam pomysł, ale uciekały mi słowa, w wynku czego przez długi, długi czas nie mogłam tego skończyć. No, ale wreszcie jest ;3
Mam nadzieję, że wam się spodoba~

~Dla Miki <3

*W poprzedniej części*
Pokiwałaś głową w zamyśleniu. Przeszliście jeszcze kilka kroków, po czym zatrzymaliście się pośrodku ogrodu, z zachwytem obserwując pierwsze promienie słońca rozświetlające półmrok.
Byliście kompletnie nieświadomi faktu, że jesteście obserwowani przez ciemną postać skrytą w cieniu drzewa, która podążała za wami, bezczelnie przysłuchując się waszej rozmowie. Kiedy tylko tarcza słoneczna wzniosła się nad horyzontem, nieznajomy wykrzywił usta w parodii uśmiechu i zniknął.

~*~*~*~

- Hmmm… Interesujące – mruknął Soohyun, kiedy przyklęknięta, odziana na czarno postać skończyła mówić. Wampir odwrócił się do niej tyłem i powolnym krokiem zbliżył się do przyciemnianego okna, obserwując przemykających w cieniu ostatnich pobratymców, spieszących do swych domów przed nadejściem dnia. Byli to młodzi, którzy jeszcze nie opanowali teleportacji na tyle dobrze, by ryzykować pojawienie się w ścianie budynku.
- Ciekawe, w jaki sposób może mi to pomóc w osiągnięciu celu? – rzucił w przestrzeń, nie oczekując odpowiedzi i wykonał nieznaczny gest dłonią. Zakapturzony przybysz skłonił niżej głowę i wyszedł, doskonale odczytując intencje swego przełożonego. Mimo młodego wieku wampir był głową rodu Shin i od samego początku wyraźnie było widać, że jest wręcz tworzony to tego stanowiska. Jego siatka doskonale wyszkolonych szpiegów sięgała daleko poza granice terytorium klanu, dzięki czemu był dokładnie poinformowany o wszelkich ważniejszych wydarzeniach tak w ludzkim świecie, jak i na owianych tajemnicą terenach należących do istot nadprzyrodzonych.

wtorek, 12 kwietnia 2016

Kevin (U-kiss) cz2 Kiedy niewinna zabawa może doprowadzić do wielowymiarowej katastrofy

 Tak więc, oto jest druga część tego scenariusza. Mogę mieć tylko nadzieję, że poprzednia się podobała, bo nie zauważyłam tam żadnych komentarzy. Kochani, proszę Was, piszcie co sądzicie o moich pracach, bo w ostatnim czasie potrzebuję sporo motywacji, żeby się za to zabrać, a jakakolwiek opinia pod spodem dałaby mi potrzebny zastrzyk energii ;p Bez tego naprawdę trudno jest mi coś konstruktywnego stworzyć, także ten...
Mimo tej całej niepewności co do Waszego zdania, mam nadzieję, że Wam się spodoba ;3

 ~Dla Miki. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz ;*

*W poprzedniej części*
~Może być pani pewna, że jeśli on mnie nie zrani, ja również tego nie zrobię ~obiecałaś, krzyżując spojrzenia ze starszą wampirzycą, która uśmiechnęła się ciepło.
~Niczego innego nie oczekiwałam. Do zobaczenia, ______. Z pewnością jeszcze kiedyś się spotkamy ~powiedziała na pożegnanie i wstała z wdziękiem, rozpływając się w powietrzu.

~*~*~*~

Odprowadziłaś wzrokiem postać, która po chwili rozpłynęła się jak dym. Potrząsnęłaś łbem, próbując rozgonić natłok myśli i pełna wątpliwości powoli zbliżyłaś się do drzewa, o które opierał się Kevin.
- I jak? – rzucił beztrosko, choć wyraz jego oczu przeczył tonowi głosu. Pokręciłaś w zamyśleniu głową, mijając go i kładąc się na trawie kilka kroków dalej. Nie do końca ogarniałaś, co się właśnie stało. Rozumiałaś, dlaczego matka chłopaka poprosiła cię o tę obietnicę, ale gdy tylko zniknęła, zaczęłaś się zastanawiać, czy to był jedyny powód jej wizyty? I co miało znaczyć to ostatnie zdanie? Zupełnie, jakby wiedziała o czymś, do czego ty nie miałaś dostępu. W dodatku te komplementy… A może po prostu chciała być miła? Parsknęłaś sfrustrowana, nie potrafiąc zrozumieć intencji wampirzycy. Prawda była taka, że choćbyś się nie wiadomo jak starała, nie będziesz w stanie pojąć wampirzego umysłu i toku rozumowania.

wtorek, 5 kwietnia 2016

Kevin (U-kiss) cz1 Niby przeciwieństwa, a jednak…

Oto jest. Wiem, że temat wampirów i wilkołaków jest trochę oklepany, poza tym dość często spotyka się wykorzystanie tej „zimnokrwistej” tematyki w stosunku do U-kiss, ale zapewniam, że nie wzorowałam się na żadnym z istniejących już opowiadań/scenariuszy/tym podobnych shitów xd
Mam nadzieję, że nie będzie tak źle ;)


~Dla Miki. Mam nadzieję, że ci się spodoba ;* ~

Wracałaś właśnie z polowania, którego owocem był ogromny dzik przewieszony przez twoje ramię oraz kilka sztuk dzikiego ptactwa i dwie sarny, niesione przez pozostałych łowców. Z lekkim trudem przecisnęłaś siebie i zwierzynę przez wejście do nory, a po kilku metrach z ulgą wyprostowałaś plecy. Dalej podziemny korytarz rozszerzał się, przekształcając się w spore pomieszczenie – salę wspólną. Już po chwili powitały cię pochwały i gratulacje pozostałych członków watahy, które przyjęłaś z lekkim uśmiechem. Byłaś jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą Łowczynią w watasze i zdążyłaś już przywyknąć do takich sytuacji, jednak zawsze sprawiały, że czułaś się doceniona, zupełnie jakby to był pierwszy raz.
Niespodziewanie do twych nozdrzy wdarł się słodkawy zapach stęchłej krwi. Rozejrzałaś się  błyskawicznie dookoła i w przeciwległym krańcu pomieszczenia dostrzegłaś siedem nieruchomych postaci o bladej cerze, zbyt bladej jak na człowieka, i azjatyckich rysach twarzy, dobitnie świadczących o tym, z którego klanu pochodzą.
Z cichym warknięciem rzuciłaś zdobycz na pobliski stół i gniewnym krokiem podeszłaś do wampirów, za plecami czując wspierającą cię obecność pobratymców.
- Czego tu szukacie? – twój głos odbił się echem w sali, w której nagle zrobiło się cicho jak w grobie.

niedziela, 22 czerwca 2014

Evil Love. Rozdział 2



"Kolacja"


 Wstałaś wcześnie rano. Twą twarz okrywał cień, ponieważ wszystkie okna w pokoju były zasłonięte grubą czerwoną płachtą. Przeciągnęłaś się ze zmęczenia. Nie pamiętałaś nawet, kiedy zasnęłaś. Wstałaś chwiejnie z łóżka i podeszłaś do okna. Odsunąwszy materiał, poczułaś na twarzy gorące promyki słońca. 
 Wtem poczułaś na plecach wietrzyk, a gdy się odwróciłaś, na łóżku leżała piękna, długa, gotycka suknia w bordowym kolorze. Z zachwytem dotknęłaś materiału, który miło muskał twą skórę. 
Z przejęciem poszłaś do łazienki, gdzie ubrałaś kreację. 
 Aż trudno się przyznać, ale bardzo lubiłaś taki styl, gorsety itd. 
Gdy uporałaś się już z zapięciem wyszłaś, aby przejrzeć się w dużym lustrze na przeciwko komody. Wchodząc z powrotem do pokoju zastałaś tam, stojącego u drzwi młodego chłopaka. Ten widząc cię, szybkim krokiem podszedł do ciebie, a raczej zjawił się.
- Za mną. Panicze życzą sobie, twego towarzystwa na kolacji - powiedział beznamiętnie i wyciągnął cię na korytarz.

piątek, 7 lutego 2014

Evil Love. Rozdział 1


"Pierwsze spotkanie"


Od ostatniej wojny minęło już piętnaście lat. Przez cały czas żałowałaś, że nie mogłaś dorastać, w świecie, w którym ludzie mogli być wolni. Niestety nie było ci to dane. Dojrzewałaś wiedząc, że nie możesz być w pełni wolna i bezpieczna.

poniedziałek, 28 października 2013

Evil Love " Prolog "

Wiem, że strasznie dużo przepraszam, ale taka jest już moja natura. Chcę przez to powiedzieć, że znowu przepraszam za to, że nie dodaje nowych scenariuszy. Ten z D.O, LuHanem, Bangiem na pewno dodam w bliżej nieokreślonej przyszłości :*** 




Prolog


Od wieków ludzie walczą z nocnymi łowcami - wampirami. Zaczęło się to w dniu, w którym władca Grecji, zwany bezdusznym i bezlitosnym, został przeklętym, przez co nie mógł jeść ludzkiego jedzenia, ale czuł pragnienie, które paliło go od środka. Klątwę rzuciła na niego piąta, o osiem lat młodsza żona.

środa, 31 lipca 2013

Nie oceniaj książki po okładce! ( DongHo z U-Kiss )

 ( Do napisania tego scenariusza zainspirowała mnie piosenka: "Shut Up!", "Man Man Ha Ni" i film "Don't Cry Mommy". Wiem, że nie wszystkim może się spodobać. ) 


   " Znowu się na mnie patrzy? " spytałaś sama siebie, patrząc w stonę szkolnego gangu. Składał się on z trzech chłopaków. Ich liderem był DongHo, był jeszcze JiYang i KiBum. Postrach szkoły. Wszyscy się ich bali i uciekali gdy tylko do nich podchodzili.
   Lider patrzy się na ciebie odkąd wpadłaś na niego rok temu.